logo
Sgnl -to nowa technologia

Sgnl -to nowa technologia

Nowoczesne telefony coraz bardziej przypominają miniaturowe komputery. Era urządzeń, których jedyną (lub zdecydowanie najważniejszą) funkcją był kontakt głosowy między dwójką ludzi przeszła bezpowrotnie do historii. Obecnie telefon zastępuje niemal każde urządzenie, które niegdyś stało w naszych domach – można na nim obejrzeć film, przeczytać książkę, posłuchać muzykę, zrobić zdjęcie… Sporo osób z tęsknotą wspomina czasy, gdy komórki służyły tylko do rozmowy. A gdyby tak połączyć nowoczesne, niespotykane wcześniej rozwiązania z sentymentem, gdyby na rynek wprowadzić nowinkę, która zaszokuje nawet tych najbardziej „stechnicyzowanych” znajomych? Gdyby pokazać im, że do rozmowy wystarczy tylko małe, niepozorne urządzenie i opuszek palca?

Tak, dosłownie opuszek palca! To właśnie nasz palec wskazujący stanowił będzie kluczową część, służącą do przekazywania głosu do ucha. Oczywiście wspomagany będzie specjalną konstrukcją, przypominającą bransoletę. Do bransolety tej można dołączyć klasyczny zegarek lub nowoczesnego smartwatcha. Dzięki temu można prowadzić rozmowy nie wyciągając telefonu z kieszeni. Można powiedzieć, iż wykorzystując nowoczesne rozwiązania przywracamy telefonom ich pierwotną funkcję, czyli rozmowę między dwoma osobami.

Sgnl – bo tak nazywa się ten projekt – na razie jest w fazie początkowej. Istnieje jednak spora szansa, iż już wkrótce stanie się on wyznacznikiem nowych trendów w dziedzinie łączności telefonicznej. Po raz pierwszy bowiem łącznikiem między telefonującymi do siebie osobami stanie się opuszek palca wskazującego rozmówcy. Stanowi on zarówno przekaźnik głosu do ucha osób komunikujących się ze sobą, jak i doskonale wytłumia dobiegające z zewnątrz dźwięki. Choć wydaje się to być nieprawdopodobne na pierwszy rzut oka, po przetestowaniu pomysł ten dał zaskakująco pozytywne i napawające optymizmem rezultaty. Niewykluczone więc, że w świecie telefonii komórkowej czeka nas prawdziwa rewolucja za sprawą jednego, wydawałoby się niepozornego, urządzenia.

Podstawową jednostką, służącą do rozmów jest bransoleta. Nie jest to jednak zwyczajna bransoleta, ale urządzenie rewolucyjne, a jednocześnie zaskakująco proste. W urządzeniu tym można, a wręcz nawet powinno się zamontować zegarek, dzięki czemu sprawiać będzie ona wrażenie dość ekskluzywnego paska do Smartwatcha czy też klasycznego czasomierza. Bransoleta ta zawiera w sobie dwa przyciski, służące do pogłaśniania oraz przyciszania słyszalnego dźwięku, mikrofon, dzieki któremu możemy prowadzić rozmowy a także moduł BCU. Znajduje się na niej również użyteczne przyciski „Nie przeszkadzać” oraz przycisk funkcyjny, pozwalający na regulację ustawień urządzenia. Bransoleta sklada się z dwóch części, dzięki którym można odpowiednio dopasować jej wielkość do wielkości nadgarstka. Łączność przy pomocy Bluetooth’a zapewnia doskonałą jakość połączenia między urządzeniem a telefonem, pozwala również na pozostawienie komórki w kieszeni czy też torebce podczas rozmowy. Nie ma potrzeby sięgać po smartfona, zwłaszcza w sytuacjach niesprzyjających rozmowie jak na przykład jogging czy kierowanie samochodem, wystarczy tylko przyłożyć palec do ucha i rozmawiać!

Jak to działa? Aby korzystać efektywnie z Sgnl, należy zainstalować na swoim smartfonie  dedykowaną aplikację – Sgnl App. Umożliwia ona komunikację między urządzeniem na nadgarstku oraz smartfonem. W momencie otrzymania sygnału o połączeniu na telefon, łączy się on z bransoletą, dzięki czemu zaczyna ona wibrować, informując użytkownika o nadchodzącej rozmowie. Wystarczy tylko jeden dotyk, by zasygnalizować chęć odebrania rozmowy, a następnie przyłożenie palca wskazującego do ucha, by cieszyć się połączeniem zaskakująco wysokiej jakości. Okazuje się, iż ludzkie ciało jest wystarczająco dobrym przekaźnikiem impulsów, by rozmowa była zrozumiała i nie sprawiała najmniejszych problemów. Wbudowany w opaskę mikrofon również bez problemów przekazuje nasz glos do rozmówcy, choć warto pamiętać o tym, iż sposób jego umiejscowienia jest różny dla osób noszących zegarek na prawej i osób noszących zegarek na lewej ręce. Co prawda urządzenie jest na tyle czułe, iż powinno bez problemu przekazać nasz głos dalej, jednakże producent zadbał o to, by dla komfortu rozmówcy powstały dwie wersje urządzenia: dla prawo- i leworęcznych osób. Dzięki temu bez problemu użytkownik osiągnie najwyższą jakość połączenia.

Kluczową częścią urządzenia jest tak zwane BCU, czyli Body Conduction Unit. Jest to niepozorne urządzenie, znajdujące się na bransolecie, które przetwarza otrzymywany od rozmówcy sygnał na wibracje, które przekazuje ludzkie ciało, a konkretnie dłoń oraz palec wskazujący. Wibracje te są zupełnie nieszkodliwe dla zdrowia, a jednocześnie, dzięki połączeniu ludzkiego palca oraz membrany ucha, stanowią doskonały przekaźnik zupełnie niezależny od panujących warunków zewnętrznych i różnorakich hałaśliwych przeszkód. Nie ma tu miejsca na zakłócenia spowodowane warunkami zewnętrznymi, tak doskonale  znane każdej osobie dzwoniącej do znajomego czy do pracy. Wibracje przekazywane są bezpośrednio do ucha i w żaden sposób nie zakłócają naszej rozmowy.

Przeprowadzono oczywiście adekwatne testy, by wykazać, iż ten rewolucyjny pomysł nie jest jedynie fanaberią pomysłodawcy oraz że ma on możliwość sprawdzić się w realnym życiu, a nie jedynie na deskach projektantów. Okazuje się, iż w paśmie słyszalnym, czyli tym, które słyszy nasze ucho, nie ma większej różnicy między rozmowa poprzez klasyczny telefon a rozmowę z wykorzystaniem opuszka naszego palca. Innymi słowy, sam pomysł oraz jego wykonanie okazuje się być trafiony w dziesiątkę. Nasz palec jest doskonałym przekaźnikiem dźwięku, dzięki wspomaganiu Body Conduction Unit może stanowić alternatywę dla klasycznej, telefonicznej słuchawki. Pomysł, który na początku wydawał się być szalony, rzeczywiście został zrealizowany i teraz każdy, kto zechce zaufać twórcom i zakupić wyżej wspomniane urządzenie, już niedługo będzie mógł zabłysnąć spektakularna nowinką techniczną w towarzystwie.

Jak zostało napisane, urządzenie Sgnl służy głównie do rozmowy między dwiema osobami. Dlaczego? W paśmie dźwiękowym charakterystycznym dla ludzkiej mowy urządzenie sprawuje się doskonale. Problem pojawia się jednak w pasmach o nieco wyższej i niższej częstotliwości. O ile rozmowa nie wykazuje zauważalnych różnic miedzy zastosowaniem słuchawki a opuszka palca, słuchanie muzyki może być już znacznie mniej efektywne. Powodem jest fakt, iż instrumenty muzyczne działają w nieco innych pasmach dźwiękowych, a w nich Sgnl wykazuje znacząco niższą efektywność. Warto jednak zauważyć, iż jest to pionierska technika na rynku telekomunikacyjnym i niewykluczone, iż wkrótce pojawi się udoskonalony moduł Body Conduction Unit, który te niedogodności skutecznie wyeliminuje. To raczej kwestia rozwoju tego modułu, a nie niedoskonałości ludzkiego ciała jako przewodnika. Technika ewoluuje w zastraszającym, coraz szybszym tempie i to, co dziś wydaje się być nieosiągalne, już za klika lat, może nawet miesięcy będzie zapewne codziennością. Nie inaczej jest w przypadku tego urządzenia, fundusze zebrane na rozwój zaowocują zapewne już niedługo nowszą, znacznie efektywniejszą wersją modułu Body Conduction Unit, dzięki czemu użytkowanie bransolety Sgnl stanie się znacznie bardziej komfortowe.

Istotną częścią funkcjonalności tego urządzenia jest oczywiście dedykowana aplikacja, umożliwiająca łączność między telefonem/smartfonem a opaską. Bez problemu można ją ściągnąć przy pomocy sieci internetowej i zainstalować na swoim aparacie. Dzięki temu nie pojawią się żadne trudności w zarządzaniu obydwoma urządzeniami, a dodatkowe funkcje aplikacji rozszerzą funkcjonalność bransolety. Aplikacja to nie tylko możliwość rozmowy, ale również tak podstawowe, a jednocześnie powszechne używane funkcje jak przypominacz, który poinformuje wibracja o nadchodzącym wydarzeniu, ale także monitor aktywności, czyli popularna ostatnio opaska, pomagająca w zliczaniu przechodzonych czy też przebiegniętych metrów oraz zliczaniu zużytych kalorii, czy też alarm, który przypomni o tym, iż czas wstać do pracy czy też zakupić ważne lekarstwa. Oczywiście to ułamek możliwości aplikacji a o tym, jak współpracuje ona z telefonem oraz bransoletą Sgnl, najlepiej przekonać się samemu. Połączenie prostoty i funkcjonalności zadowoli z pewnością każdego użytkownika.

Warto podkreślić, iż rozwiązanie to, czyli łączność z rozmówcą za pomocą opuszka palca, pozwala rozwiązać doskonale znany chyba każdemu problem. Nie znam osoby, która przynajmniej raz w życiu nie zgubiła słuchawek. Nie mam na myśli oczywiście tych dużych, zakrywających uszy, ale te małe, dołączane nagminnie już do niemal każdego modelu telefonu. Rozwiązanie tyleż pożyteczne, co powodujące jednak sporo kłopotów, gdyż malutkie słuchawki i splątany kabelek potrafią znienacka zniknąć z kieszeni, a użytkownik przez długi czas zastanawia się, w jaki sposób  i gdzie zniknęły. Sgnl to rewolucyjne rozwiązanie problemu – zwykłe douszne słuchawki stają się po prostu niepotrzebne, a w momencie rozwiązania problemów z przenoszeniem dźwięków w niższych pasmach mogą być kolejnym elementem, powoli będącym przeżytkiem. Oczywiście do tego jeszcze długa droga, jednakże jest to zapewne bardziej kwestia lat, niż dekad. A biorąc pod uwagę popularny wśród użytkowników tego typu urządzeń trend na bycie oryginalnym i nowoczesnym niewykluczone, iż rewolucja w świecie techniki, zapoczątkowana przez twórców Sgnl może ewoluować w zupełnie zaskakującym kierunku i zaowocować rozwiązaniami, jakich nawet twórcy się jeszcze nie spodziewają.

Czas na małe podsumowanie – technologia, którą opracowali twórcy bransolety z urządzeniem Body Conduction Unit to absolutne novum na rynku. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z przełomem, który z jednej strony ma szansę na długo zagościć w domach użytkowników, z drugiej stanowi pionierski punkt wyjścia do opracowania nowych pomysłów, bazujących na pomyśle twórców. I jeżeli ten pomysł się przyjmie, to kierunek, w którym podążą myśli twórców oraz osób zainspirowanych może być zaskakujący dla wszystkich. Jest to jakiś pomysł, który z początku wydawał się być szalony, jednak przyniósł podmuch telekomunikacyjnej świeżości i zapewne stanie się popularny wśród użytkowników. Opaski wykorzystujące to rozwiązanie są zaskakująco efektowne, a jednocześnie efektywne, łatwo sobie wyobrazić zebranie czy imprezę, na której jeden z użytkowników zaskakuje resztę innowacyjnym zachowaniem. Czy jest to rewolucja? Rynek nie raz pokazał, iż twórcy określonych technologii, choć na początku wzbudzali entuzjazm wśród użytkowników, przepadali gdzieś w zaułkach innowacji. Śmiem jednak twierdzić, iż Sngl ma szansę, i co ważniejsze – ma potencjał, by sporo namieszać na rynku, gdyż jest rozwiązaniem z jednej strony prostym, z drugiej – szalenie efektywnym. Widzę również spore środowisko, które jest zainteresowane tą innowacją, jak również duży potencjał, który pozwoli na rozwój tejże technologii. Mam nadzieje, iż już niedługo będzie to nie tylko nowoczesny gadżet, ale przede wszystkim przedmiot, którego posiadanie stanie się celem większości użytkowników.

Udostępnij

Dodaj komentarz